wtorek, 3 maja 2011

Biegać maratony może każdy...

Tak powiadają ci, którzy je biegają :) Leszek, kolega z pracy też tak mówi.
Leszek biega. Dużo biega, biega latem, zimą, w słońcu i w deszczu, w parku i po asfaltach, w butach i nawet pod ziemią (tak, tak, maratony nawet w kopalniach soli organizują!). Poznajcie Leszka:




Dzisiaj biegnie po ulicach Chorzowa, Siemianowic Śląskich i Katowic w Silesia Marathon. Deszcz leje z nieba, na termometrze 6°C, on biegnie. A z nim chyba z dwadzieścia tysięcy innych świrów, przed którymi trochę ponad 42 km do przebiegnięcia, na około ósmym kilometrze całość mijała mnie prawie pół godziny... chyba nie muszę mówić, że za ten czas udało mi się niezle zmoknąć i zmarznąć ;) Tak, biegać maratony może każdy!









niedziela, 1 maja 2011

Luzy



Nie, nie będą :)
Ogromna rzesza ludu wyjechała na długi, chłodny i deszczowy weekend majówkowy, a ja zostałem w domu, stwierdzając, że i tak jutro nie będę miał wiele do roboty (bo przecież większość firm pracuje na zwolnionych obrotach i tylko z Niemiaszkami wymienię kilka maili;), więc w pracy nie posiedzę za długo i całe popołudnie będę miał wolne. Po co tracić urlop :P
Luz na drogach i bezproblemowe znalezienie wolnego miejsca parkingowego pod blokiem - po prostu bezcenne. Naprawdę lubię długie weekendy :)