czwartek, 30 czerwca 2011

Skin

Ale się zaległości nazbierało :| Obiecałem kilka fot z Niemiec, ale później jeszcze Eska Music Awards w Spodku, MORCh (Mazurski Ogólnopolski Rejs Chemików), Dni Siemianowic (bez rewelacji, jak zwykle...), JetCar i przyjaciele z Francji w Sosnowcu.... no i cały czas moja pierwsza praca nadrabia zaległości! Do naszych zachodnich sąsiadów jeszcze wrócimy, tymczasem kojarzycie tą panią?




Bardzo charakterystyczny głos, prawda? Chyba na tyle charakterystyczny, że nie musiałaby golić głowy na zero, żeby być rozpoznawalną :)

Imprezy typu CośTam Music Awards mają to do siebie, że poszczególne zespoły grają/śpiewają tylko po parę piosenek, i to najczęściej z playback'u. To ewidentny minus, zarówno fotograficzny, jak i 'słuchowy'. Plusem jest to, że w jeden wieczór można 'ustrzelić' więcej osób, niż na indywidualnym koncercie. Dzięki temu w jeden wieczór 'zaliczyłem' m.in.:












...i nie ważnym było, że niektórych 'gwiazd' nie potrafili zidentyfikować nawet zawodowi paparazzi z warszawskich czerwonych dywanów :)