czwartek, 14 lipca 2011

To dziwne uczucie...

Pomimo, że nie mam tutaj zbyt dużo czasu ani możliwości zwiedzania okolicy, to staram się wykorzystywać każdy wolny moment na spacery. Pomoga w tym fakt, że będąc bardziej na północy mam dłuższy dzień, niż na Śląsku :)
Miejscowość, w której mieszkamy nazywa się Söderåkra i ma około tysiąca mieszkańców, których w ogóle tutaj nie widać. Ulice świecą pustkami, raz na jakiś czas przejedzie tylko samochód.
Do Bałtyku jest w linii prostej około 3 km, grzechem byłoby nie podjechać, co nie?
Wybrzeże szkierowe potrafi być bardzo ładne, jeśli jest fajnie ułożone, jednak tutaj takiego szcześcia nie miałem. Plaża, na którą pojechałem przypominała bardziej brzeg jeziora, bardzo zarośniętego glonami jeziora... Dobrze, że zrobili pomost, po którym można oddalić się od brzegu i przejść nad zarośniętym dnem :)


wtorek, 12 lipca 2011

Sverige

Skandynawia pociąga naprawdę wielu ludzi, których znam. W Norwegii kochają skaliste zbocza fiordów, w Finlandii piękne jeziora, z których nie wiadomo, które wybrać i ostra muzyka :), w Islandii brutalność i surowość przyrody, a w Szwecji kochają... Volvo i Saab'a :)
To już drugi raz jak odwiedzam Szwecję, tym razem na trochę dłużej, ale za to pierwszy był dla przyjemności, a tym razem z obowiązku. Niemniej jednak mam zamiar znaleźć kilka chwil na obejście tej niewielkiej mieściny, w której się zatrzymałem i nawet znalazłem już dzisiaj ciekawy obiekt do focenia :)
Tymczasem kilka fot z promu:

pożegnanie Gdyni przy zachodzie Słońca

lewa strona sufitu odmalowana, prawa jeszcze nie :)





i jedno foto, które popełniłem przy okazji pierwszej wizyty :)

piękna pupa :D


A z innej beczki... nadal czekam na jakieś sensowne efekty przejęcia Saab'a przez holenderskiego Spyker'a.