niedziela, 30 grudnia 2012

MKFK - podróż do przeszłości

Na życzenie moich wiernych czytelników;) znalazłem zdjęcia, dzięki którym 'jakiś czas temu' zdobyłem III-cie miejsce w MKFK, o którym pisałem w poprzednim poście.
Popełniłem je bodajże w maju 2008 roku w trakcie wizyty we Francji.


fotografia siemianowice


fotografia siemianowice
to jest jedno z moich ulubionych zdjęć:)


fotografia siemianowice



Jest to dworzec TGV znajdujący się przy lotnisku Saint Exupéry pod Lyon'em. Miałem wtedy jeszcze Nikona D40x z obiektywem 18-135 i chociaż dzisiaj z pewnością inaczej podszedłbym do tematu, to te zdjęcia nadal budzą we mnie ciepłe wspomnienia i cieszę się, że wtedy zostały docenione przez jury konkursu.

Z nieznanych mi przyczyn była to niestety ostatnia edycja tego konkursu, ale gdyby ktoś go reaktywował, to sądzę, że nasz nowy katowicki dworzec z pewnością pojawiłby się na moich zdjęciach. Kto wie, może nawet zagościłby na wystawie pokonkursowej w Szczecinie? ;)


piątek, 28 grudnia 2012

MKFK

Chyba każdy, kto fotografuje, zastanawia się czasem nad wysłaniem swoich zdjęć na różnego rodzaju konkursy organizowane w ciągu roku. Konkursów tego typu jest mnóstwo, wystarczy chwilkę poszukać w necie.
Co jakiś czas ja również staram się coś gdzieś wysłać, aby nie wypaść w wprawy. Co prawda nie zawsze mam możliwość wykonania zdjęcia konkretnie pod dany temat konkursu, ale często znajduję coś w moim archiwum, co podchodzi pod tematykę:)
Jednym z nielicznych konkursów, na które specjalnie się przygotowywałem, był MKFK, czyli Międzynarodowy Konkurs Fotografii Kolejowej. Konkurs organizowało Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne, a prace nadsyłane były z całej Europy.
Wystartowałem w dwóch edycjach. Za pierwszym razem uzyskałem tylko akceptację Jury do wystawy pokonkursowej, ale za drugim zdobyłem III-cie miejsce w kategorii 'Architektura kolejowa'. Zostałem o tym oficjalnie poinformowany, zaproszony na wernisaż, itp. Do Szczecina było mi wtedy jednak niezbyt po drodze, więc serdecznie podziękowałem za zaproszenie. Jakieś pół roku temu odezwał się do mnie Pan Prezes STF z prośbą o potwierdzenie danych adresowych, itp. W wigilię rano przyszedł listonosz z paczką:) Z samego wyróżnienia ucieszyłem się bardzo, jeszcze bardziej z otrzymanej pamiątkowej statuetki i paru albumów o Szczecinie.
Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na datę konkursu...




Wyczekiwane trzy lata nagrody smakują jeszcze lepiej, pomimo, że zdążyłem już zapomnieć o podium konkursu:)
Tak oto pierwsza w kolekcji statuetka stanęła na półce przywracając trochę nadziei przed startami w kolejnych konkursach. To w którym startujemy teraz? ;)


wtorek, 25 grudnia 2012

Ten czas


"Gdy cały świat nie jest wart
by uronić nad nim łzę
odnaleźć chcę jego sens,
zanim pokona mnie"



Trzeba mieć siłę, aby znaleźć swój cel i nie poddawać się w dążeniu do niego,
trzeba mieć wytrwałość, aby płynąć pod prąd i nie dać się zrzucić z góry, na którą od lat się wspinamy,
trzeba umieć przeskoczyć kłody i kamienie rzucane nam pod nogi przez Los
i mieć odrobinę szczęścia... aby pod skoku bezpiecznie wylądować.


Z okazji świątecznego czasu, który właśnie przeżywamy, życzę Wam samych bezpiecznych lądowań, abyście bezpiecznie doszli do swoich własnych (nie cudzych) wyznaczonych celów.






piątek, 21 grudnia 2012

Jasiek

Koniec roku to zawsze czas podsumowań.
W moim przypadku to jedyne w roku pięć dni pod rząd, podczas których nie muszę się ruszać z domu*.
Ma to swoje zady i walety, ale wolę skupić się na pozytywach, więc nadrabianie zaległości, przetrzepywanie  czeluści dysku, sprzątanie na nim oraz wybieranie kolejnych fot na bloga trwa na całego :)
O niektórych zdjęciach zdążyłem już zapomnieć, więc radość z ich odkrywania jest co najmniej podwójna. Przez całą koncertową jesień zamęczałem Was koncertówkami, więc dla odmiany będą teraz inne tematy...
Asi pierwsze zdjęcia robiłem dawno temu, jeszcze przed jej ślubem zaczepiła mnie na maxmodels i po wymianie kilka wiadomości zgadaliśmy się na małą sesyjkę.
W tym roku ponownie mnie pomęczyła i tym razem po dłuższych (półrocznych;) przypominaniach udało mi się dojechać do Żor na krótką sesję (z której z resztą Asia nie jest zbytnio zadowolona, zupełnie nie rozumiem dlaczego :P )


fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice


a ponieważ ostatnimi czasy mam duże parcie na cross'y, nie mogło zabraknąć czegoś w stylu retro :)

fotografia siemianowice




* - czyli oddalać się od niego na odległość większą niż 7.5 km :)

wtorek, 18 grudnia 2012

Fak

Po całym wieczorze siedzenia nad stroną internetową dla znajomego o północy po malutkiej zmianie wszystko poszło się jechać.
Jest ciemno, zimno, pada deszcz i jutro muszę zaczynać od pieprzonego nowa.
Adekwatnie do ciemnej drogi bez końca, którą podążam z niedorobionym wordpress'em:



Dobrze, że nie mam żadnego zdjęcia adekwatnego do słów, które padły przed chwilą...


niedziela, 9 grudnia 2012

czwartek, 29 listopada 2012

Jumanji

Jakoś tak bywa, że rzadko na koncertach, na których jestem, na scenie pojawiają się kobietki. 
Przed Farben Lehre wystąpił zespół Jumanji i na scenie pojawiła się Ola :)
Skutecznie uciekała przed obiektywem (mówi, że się stresuje;), więc będzie tylko jeden kadr:





wtorek, 20 listopada 2012

Farben Lehre

Lubię chodzić na koncerty do zabrzańskiego Wiatraka. Światło z reguły jest dosyć dobre (w zależności od zespołu;), jest fosa (wąska na pół metra, ale przynajmniej jest!) i bardzo sympatyczni ludzie prowadzący ten klub. To wszystko buduje klimat, który bardzo mi odpowiada.
Podrzucam dzisiaj kolejny zestaw zdjęć z tego miejsca, tym razem na tapecie było Farben Lehre :) Nie spodziewałem się, że koncert będzie aż tak nastawiony na publiczność, a wokalista co róż będzie oddawał głos fanom, aby śpiewali piosenki zespołu! Zdjęcia nie do końca ukazują całą moc pozytywnych wrażeń, ale może uda Wam się chociaż trochę ją poczuć ;)


fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice



poniedziałek, 5 listopada 2012

Gwoli wyjaśnienia

Pytacie kto to jest Styku :)
Wyjaśnienie jest tutaj.
Wojtek 'Styku' Styczyński, czyli właściciel potwora z poprzedniego postu ma niezwykłego pecha, auto misternie przygotowywane w garażu, na kolejnych imprezach stosunkowo często z niewiadomych przyczyn odmawia mu posłuszeństwa. I nawet przed kamerą onet'u nie chciało pokazać swoich możliwości :(

Ja miałem więcej szczęścia w zeszłym roku:





I jeszcze jeden statyk:




sobota, 3 listopada 2012

Odreagowując

A miało być tak pięknie... miały być samochody, kobiety, lotnisko, pustynia, skałki, konie nawet miały być (te żywe, nie mechaniczne) i mnóstwo innych ciekawych pomysłów miało być... a dokładniej tych pomysłów miało być 12, czyli tyle, ile miesięcy w roku, ile kartek kalendarza jednej z najpiękniejszych marek samochodów na tym kontynencie. To wszystko miało być dzisiaj i przez kolejne parę dni.
Ale po kolei: Artura poznałem przy okazji fotograficznego flash mob'a, którego zorganizował z przyjaciółmi jakoś w połowie 2010 roku w centrum Katowic. Artur Nyk jest zawodowym fotografem działającym głównie na polu reklamy (jakby ktoś go nie znał, to pozna tutaj). Od tamtego czasu zdarza się, że asystuję przy jego sesjach (głównie noszę sprzęt i rozwijam kable ;p ) Tydzień temu Artur zadzwonił i powiedział, że będzie robił kalendarz dla 'jednej z najpiękniejszych marek samochodów na tym kontynencie' :) i zapytał czy mam czas, żeby wziąć w tym udział. Pfff, ja miałbym nie mieć? Dla dwunastu piękności, od sportowego roadster'a po agresywne SUV'y zawsze znajdę czas! Ale już wtedy wspomniał, że są trudności z dogadaniem się z przedstawicielami firmy.
Wczoraj zadzwonił, że z powodu ich wymagań co do umowy i kilku aspektów prawnych nie zgodził się na przedstawione warunki i cały projekt wzięło w łeb :( W sumie dziwiłem się co za firma zabiera się za kalendarz dopiero w listopadzie, ale przecież nie takie rzeczy się robiło w ps'ie i byle śnieg nie przeszkodzi w stworzeniu letniej aury :) Pogoda dzisiaj dopisała, zdjęcia byłyby rewelacyjne, napaliłem się na ten projekt, jak szczerbaty na suchara, więc niedosyt, który pozostał muszę jakoś odreagować.
Na pierwszy strzał idzie Corollka Styka, foty jeszcze z zeszłego roku, ale wywołanie już tegoroczne :)


fotografia siemianowice

fotografia siemianowice


A na drugi 'odreagowujący' strzał idzie Coma, która za dwie godziny zatrzęsie zabrzańskim Wiatrakiem. Mam nadzieję, że światłem posteruje obsługa Wiatraka, bo inaczej znowu foty będą z dupy :P


czwartek, 25 października 2012

Trzeci i ostatni

No dobra, kończę w Metalfest'em szybko i sprawnie. Światło było do dupy, padało, ciemno, zimno i daleko do domu. Foty wyszły, jak wyszły, więc nie ma się co rozpływać nad nimi. Na koniec ostatniego dnia zagrali Fear Factory i W.A.S.P.
Oto pierwsi z nich:

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice


i Maryla Rodowicz świata metalu, czyli wokalista W.A.S.P.:

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

fotografia siemianowice

Pozamiatane, teraz pora na coś ciekawszego i ciut bardziej aktualnego ;)

środa, 24 października 2012

Dzień trzeci - powrót

Swego czasu zamęczałem Was koncertówkami i żeby nie przeciążyć materiału zrobiłem przerwę w zdjęciach z Metalfestu. Dzisiaj nadeszła pora, żeby wrócić do tego materiału i, chociaż minęło sporo czasu, pokazać Wam kilka ciekawych kadrów z ostatniego dnia.

Na początek Dark Tranquillity:

Dark Tranquillity

Dark Tranquillity

Dark Tranquillity


Po nich na scenę wszedł Ensiferum:

Ensiferum

Ensiferum

Ensiferum


Ensiferum

i w zasadzie na tym panu mógłbym zakończyć przegląd Ensiferum, ale żeby reporterskim obowiązkom stało się zadość, wypada wspomnieć o innych członkach zespołu ;)


Ensiferum

Ensiferum

Na dzisiaj tyle, jutro dorzucę końcówkę ostatniego dnia Metalfest'u i spokojnie pojedziemy z nowszymi zdjęciami. Dobrej nocy.




wtorek, 23 października 2012

L4

Miniony weekend był najlepszym prezentem, jaki można było dostać od jesiennej pogody. Ciepło, sucho, słonecznie... idealny czas na wypad za miasto, spacer na łonie natury i zdjęcia. Jesień pełną gębą, ale niestety nie dla mnie... od piątku nie ruszam się z domu z powodu choroby.
Niestety chyba był to ostatni taki weekend w tym roku, przez co okazja na porządne jesienne foty minęła bezpowrotnie, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - kolejne zaległości i coraz bardziej aktualne zdjęcia trafiają do obróbki :)

A na pocieszenie pozostaje zawsze zeszłoroczna polska złota jesień...

fotografia siemianowice

niedziela, 14 października 2012

The Bill

Każdy ma jakieś wspomnienia ze szkoły. A to jednemu głowę w kiblu namoczyli, a to drugiego w szatni zamknęli, jeszcze inny rozwalił się o drzwi biegnąc na obiad :)
Ja też mam kilka (raczej innych niż powyższe;), ale jedno z nich niedawno powróciło do mnie dzięki fotografii.
Pamiętacie kasety magnetofonowe? (to taki przodek płyty cd - info dla młodszego pokolenia;) Za czasów mojego uczęszczania do podstawówki mało kto miał walkmana, a jeszcze mniej osób przychodziło z nimi do szkoły, więc kasety rozchodziły się tylko przed pożyczanie do domu. Kupowało się je z reguły na targu (same podróby, bo przecież oryginałów było jak na lekarstwo i były cholernie drogie) albo nagrywało się piosenki z radia. Pierwsze, które miałem to Queen (jakaś podróba albumu Innuendo) i Michael Jackson - Bad.
Nie wiem skąd i jak, ale pewnego dnia (było to chyba w okolicach piątej, może szóstej klasy) trafiła do naszej klasy kaseta, która bardzo szybko 'rozeszła' się po wszystkich chłopakach, każdy sobie zrobił kopię na swoim 'jamniku'. Już sama nazwa zespołu była wystarczających magnesem, żeby mieć swój egzemplarz: The Bill.
Kto z mojej klasy z podstawówki tu zagląda, ten powinien ich bardzo dobrze pamiętać, charakterystyczne teksty szybko wpadające w młode ucho :) Resztę zachęcam do przeszukania youtube'a :D
















I jak, znaleźliście?
Jest ich trochę. 'Dziki zachód', 'Mam dwie lewe ręce' i oczywiście nieśmiertelny 'Kibel' :)
Nigdy nie przypuszczałem, że usłyszę te utwory na żywo!