poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ray

Trzeba się do czegoś przyznać: uwielbiam, gdy na scenie pojawiają się kobiety. Żadna nowość, facet lubi, gdy na scenie są kobiety. Jest ich w moich koncertówkach zdecydowanie za mało, zbyt żadko chodzę na koncerty, podczas których na scenie pojawiają się kobiety. Szczególnie na basie (taką mam nadzieję pokazać Wam za parę tygodni), ale może być również skrzypaczka:)





Tak, skrzypaczki w towarzystwie Ray'a Wilson'a wyglądały wyjątkowo nienagannie, a nawet przemieszczały się po scenie (co nie zdarza się zbyt często;) Wszystko to przy okazji finału kolejnych Dni Siemianowic, które odbyły się w miniony weekend.


Ray Wilson







tradycyjnie dorzucam 'oko w oko' ;)