środa, 22 kwietnia 2015

Nosowska

Fotografia koncertowa w wielu przypadkach jest dosyć trudną dziedziną łapania chwil. A to Bednarek skacze jak szalony, a to oświetleniowiec ma gorszy dzień i Roguckiego wogóle nie widać na scenie, a to deszcz leje ci się na głowę, plecak i aparat podczas festiwalu pod chmurką... Nie jest łatwo ogólnie.
Jednak koncerty takie, jak Kasi Nosowskiej w zasadzie są jeszcze trudniejsze. Pisałem już kiedyś, że dynamika Nosowskiej na scenie jest raczej... mała. W zasadzie bardzo mała. Tak naprawdę to jest znikoma. Jak zrobić ciekawy zestaw zdjęć podczas takiego koncertu? 
Pomyślałem, że można to wykorzystać:) Zestaw zdjęć praktycznie statycznych bez ganiania po całej sali okazał się najlepszym rozwiązaniem:









Kasia Nosowska, 19.04.2015, Siemianowickie Centrum Kultury